Zastanawialiście się co by było gdyby Lord Voldemort nie zabił rodziców Harrey'ego oraz go nie zaatakował?
Bo
mi ta myśl cały czas latała po mózgownicy. No i wreszcie się odważyłam i
piszę tu do was. Ale do końca Harry nie będzie głównym bohaterem. Przez
świat magii poprowadzi was tytułowa Szmaragd. Nie nie pomyliłam się nią
jest dziewczyna.
Zapraszam :)
------------------------------------------------------------------------
Hogwart
tętni życiem, śliczna dziewczynka zmierza do sali razem z resztą
pierwszoroczniaków. Ma długie czarne falujące włosy, które sięgały jej
poniżej pośladków. Twarz była jak z obrazka. Mały prosty nosek, usta
czerwone oraz duże zielone oczy. Mówiono jej, że są jak promień zaklęcia
uśmiercającego dokładniej jak Avada.
Patrzyła
prosto przed siebie. Miała dumną postawę. Była dziedziczką wielkiego
Slazara Slytherina. Co za tym szło była też córką Lorda Voldemorta,
który zginął jedenaście lat temu przez nie jakiego Longbottoma, którego
rodzice zostali zabici.
Wychowała
się razem z Malfoy'ami tam ją umieścił ojciec kiedy miała kilka
miesięcy. Nie wiadomo jej było co się stało z jej matką . Miała wszystko
czego potrzebowało dziecko w jej wieku. Stała w oddaleniu od Dracona.
Zawsze nie mogli znaleźć języka i się bili. Tylko ona wiedziała, że ma
bliznę z tyłu karku. Było zadzierać z nią. Dostał w tedy końcem jej
pięknego pozłacanego pióra. Uśmiechnęła się do swoich wspomnień.
W
tłumie wypatrzyła czarnowłosego chłopaka, kiedy się odwrócił ujrzała
jego równie zielone oczy co jej samej. Pojawiła się nauczycielka, która
zabrała ich do ogromnej sali. Pokiwała głową przyglądając się sufitowi.
Jak zwykle jej utrapienie musiało nadawać jak tu jest okropnie.
Wywróciła oczami. Zaczęła się ceremonia przydziału. Wyczytywano nazwiska
uczniów. Kiedy dojechano do litery r serce zaczęło jej bić szybciej.
- Katharsis Riddle.
Wyszła z tłumu i szła patrząc odważnie na stołek na którym miała usiąść. Kiedy włożono na jej głowę Tiarę ta rzekła.
-
Twój ojciec jest bardzo potężny i ty odziedziczyłaś po nim tę potęgę
nawet jesteś od niego silniejsza. Wiesz na pewno gdzie cię umieszczę.
SLYTHERIN!!
Brawa od strony
Domu Węża rozeszły się po całej sali. Oni i nauczyciele wiedzieli
tylko, kogo jest córką. Po niej było parę osób i nadeszła kolej na
tego chłopka, który przykul jej uwagę.
- Harry Potter.
Pokiwała głową. Widać było, że Tiara mówi do niego coś co mu się raczej nie spodobało.
- GRYFFINDOR!!
Jej raczej by pasował do Ślizgonów. Ich oczy się spotkały. Coś czuła, że kiedyś ich losy się skrzyżują.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz